Budka Suflera „Zawsze czegoś brak”

Bauer Music

Rok wydania2009

  1. Pejzaż bez słów Lyrics 4:27
    Kiedy spojrzę czasami wstecz
    W czas miniony wartko
    Muszę przyznać, że minął on
    Gładko, dziwna rzecz
    Gdy otwieram albumy dni
    Zatopionych w mroku
    Sam się dziwię, że taki w nich
    Spokój, spokój tkwi

    Barwy nieba, grudnie i maje
    Biały wiosną sad
    Zawsze coś w nas po nich zostaje
    Nieuchwytny ślad

    Namiętności opada kurz
    Miłość też się nudzi
    Pozostaje pejzaż bez słów
    Ludzi nie ma już

    Jest ocean
    wezbranych fal
    Ciemny sen w dolinie
    I to wszystko, ukryte w nas
    Zginie, jednak żal
    Barwy nieba, grudnie i maje ….
  2. Czasem warto zacząć jeszcze raz Lyrics 3:27
    Zwykle lubię, gdy ? słuchaj
    W życiu wszystko brzmi
    I unosi mnie muzyka
    Aż do sąsiedniej wsi
    Ale bywa tak
    Że muzyki brak
    Rym pod górę
    Dźwięk ponury
    Z frazą coś nie tak
    Czasem warto zacząć jeszcze raz
    Drugą małą szansę sobie dać
    Lubię, gdy mój grat
    Drogą sunie niczym wiatr
    Pęd odurza, mknę jak burza
    Silnik walca gra
    Ale bywa, że
    Nie ma po czym, nie ma gdzie
    W drodze dziury
    Leje z chmury
    Trudno cieszyć się
    Czasem warto zacząć jeszcze raz
    Drugą małą szansę sobie dać
    Czasem warto zacząć jeszcze raz
    Popróbować, kochać to co masz
  3. Jesienny pamiętnik Lyrics 4:28
    Lato było krótkie znów
    trochę słońca, więcej chmur
    Trudno

    Teraz dzień ma jeden skok
    Szary błysk i dalej mrok
    Trudno

    Czasem trzeba dużo sił
    Żeby rano wstać i wyjść
    Trudno

    By samego siebie znieść
    Dobry powód jakiś mieć
    Trudno
    Zawsze tak
    czegoś brak
    Zawsze tak
    czegoś brak
    Zadzwoniłem dziś
    Głuchy sygnał był
    Trudno

    Tę świadomość mieć
    Że to koniec jest
    Trudno

    Zawsze tak
    czegoś brak
    Zawsze tak
    czegoś brak

    Wciąż pamiętać ten
    nasz ostatni dzień
    Trudno

    Powiedziałem ci
    Możesz sobie iść
    Trudno

    Zawsze tak
    czegoś brak
    Zawsze tak
    czegoś brak

    Za oknami tylko deszcz
    W sercu chłodny rośnie dreszcz
    Trudno

    Nieskończona jesień trwa
    Że nie wygnasz nawet pasa
    Trudno

    Trzeba się pogodzić z tym
    Może książka, jakiś film
    Trudno

    Albo drzemać raz po raz
    By oszukać jakoś czas
    Trudno

    Zawsze tak
    czegoś brak
    Zawsze tak
    czegoś brak

    Dziś pozbyłem się
    Kilku starych zdjęć
    Trudno

    Ale gorzej gdy
    Obraz w duszy tkwi
    Trudno

    Zawsze tak
    czegoś brak
    Zawsze tak
    czegoś brak

    Nawet gdy się chce
    To zapomnieć cię
    Trudno

    Twój radosny śmiech
    I sukienki biel
    Trudno

    Nawet gdy się chce
    To zapomnieć cię
    Trudno

    Twój radosny śmiech
    I sukienki biel
    Trudno

    Zawsze tak
    czegoś brak
    Zawsze tak
    czegoś brak
  4. Zostań jeszcze Lyrics 3:55
    Pamiętam drogę, kilka ostatnich słów
    I hamulców nagły zgrzyt
    Wpatrzony w ciebie czuwam jak Anioł Stróż
    A za oknem zaraz świt

    W bieli pokoju siedzę i myślę, jak
    Wiele Ci powiedzieć chcę
    A mogę tylko cichy uczynić znak
    Za następny z Tobą dzień!

    Zostań proszę ze mną na każdy czas
    I na dobre i na złe
    Zostań proszę ze mną jeszcze ten raz
    Jakoś odnajdziemy się

    Nie wszystko było piękne, dobrze to wiem
    Na huśtawce naszych dni
    Lecz nad krawędzią miłość inny ma sens
    I otwiera inne drzwi

    Jak dobrze widzieć kiedy uśmiechasz się
    Kiedy jesteś obok mnie
    Po takich chwilach wszystko odkryciem jest
    I inaczej żyć się chce

    Zostań proszę ze mną na każdy czas
    I na dobre i na złe
    Zostań proszę ze mną jeszcze ten raz
    Jakoś odnajdziemy się
  5. Sięgnąć gwiazd Lyrics 3:31
    Nie lękaj się nagłych burz
    i groźnie wezbranych fal
    Bo wichry ze wszystkich mórz
    w końcu powiodą cię w dal

    Za horyzontem wciąż jest
    nieznany okrągły świat
    Musisz go poznać po kres
    nie licząc zysków i strat

    Niepoprawni i szaleni
    pełni tęsknot i nadziei
    Zabłąkani w swoich snach
    niewiedzący co to strach
    Urodzeni by, urodzeni ,by sięgnąć gwiazd
    Urodzeni by, urodzeni, by sięgnąć gwiazd

    A kiedy spyta cię ktoś
    Jaki tej podróży cel
    odpowiesz ? płynąć to dość
    a reszta zobaczy się

    Niepoprawni i szaleni
    pełni tęsknot i nadziei
    Zabłąkani w swoich snach
    niewiedzący co to strach

    Niepoprawni i szaleni
    pełni tęsknot i nadziei
    Zabłąkani w swoich snach
    niewiedzący co to strach

    Urodzeni by, urodzeni, by sięgnąć gwiazd
  6. Ukryty lew Lyrics 3:56
    Każdy ma
    Ten jeden moment
    Może dwa
    By uwolnić
    Ukrytego w sobie lwa
    Dany nam
    Zakodowany tajny gen
    Losu dłonią
    Uwolniony niczym sen
    Niby wiesz o sobie coś
    A to tylko mgła
    Co wyzwala aż taką moc
    Miłość, gniew czy strach
    Coś nowego w sercu gra
    Coś dzikiego naprzód gna
    To coś
    Nagłe objawienie
    Do tej pory ciche
    Pochowane gdzieś
    To coś
    Duszy przemienienie
    Kara i marzenie
    Twój ukryty lew


    Tak cię kocham
    I tak z tobą pragnę być
    Tak nam pięknie
    Snuje się codzienna nić
    Tak na pozór
    W tej orkiestrze wszystko gra
    Tylko powiedz
    Czy to nasz prawdziwy świat
    Niby wiesz o sobie coś
    A to tylko mgła
    Co wyzwala aż taką moc
    Miłość, gniew czy strach
    Coś nowego w sercu gra
    Coś dzikiego naprzód gna
    To coś
    Nagłe objawienie
    Do tej pory ciche
    Pochowane gdzieś
    To coś
    Duszy przemienienie
    Kara i marzenie
    Twój ukryty lew
  7. Bar Echo Lyrics 4:43
    Na końcu twego świata, gdy stygnie żar
    I nie ma już dla ciebie nagród i kar
    Tam całą dobę czynny jest bar
    Bar echo
    Bywasz w nim na okrągło choć to nie mus
    Z głośników płynie stary ograny blues
    I prawie czujesz, że spełnienie jest tuż
    Bar echo

    Już nie musisz nic
    Siedzisz tu jak widz
    Nasłuchując ech przeszłości
    Przez butelek brzęk słyszysz cichy dźwięk
    Zapomnianych już radości

    Wpadają wciąż ci sami, za gościem gość
    I barmanowi nikt nie powie, że dość
    Bo dla przegranych nie ma miejsca na złość
    Bar echo
    To poczekalnia przed podróżą do miejsc,
    których istnienie bardzo niepewne jest
    Więc w stronę wyjścia lepiej nie patrzeć się

    Bar echo
    Już nie musisz nic
    Siedzisz tu jak widz
    Nasłuchując ech przeszłości
    Przez butelek brzęk słyszysz cichy dźwięk
    Zapomnianych już radości

    Już nie musisz nic
    Siedzisz tu jak widz
    Nasłuchując ech przeszłości
    Przez butelek brzęk słyszysz cichy dźwięk
    Zapomnianych już radości

    Już nie musisz nic
    Siedzisz tu jak widz
    Nasłuchując ech przeszłości
    Przez butelek brzęk słyszysz cichy dźwięk
    Zapomnianych już radości
  8. Wieczorem przy Krakowskiej Bramie Lyrics 3:42
    Wieczorem przy Krakowskiej Bramie
    Zjawiła się niespodziewanie
    A obok ja przez okno patrząc marzę

    Widzę nas na błękitnej fali,
    W Bieszczadach, czy w słońcu Italii
    I uwierz mi, tylko my dwoje razem

    Nic już więcej nie chcę
    Nic już więcej nie chcę

    Bo ona ma to, czego szukasz
    Bo ona ma to, czego szukasz
    Bo miłość ma to, czego ci potrzeba

    Aż kiedyś przy Krakowskiej Bramie
    Po schodach w dół wybiegłem dla niej
    Pytając ją, snem jesteś, czyś prawdziwa

    Czemu się ukrywasz
    Czemu się ukrywasz

    Odrzekła mi, słuchaj uważnie
    Ja tylko śpię w twej wyobraźni
    I budzę się, gdy w twoim sercu śpiewa

    Bo miłość to firmowe danie
    Podane nam niespodziewanie
    I jeśli chcesz, unosi nas do nieba

    Bo ona ma to, czego szukasz
    Bo ona ma to, czego szukasz
    Bo miłość ma to, czego ci potrzeba
    Bo ona ma to, czego szukasz
    Bo ona ma to, czego szukasz
    Bo miłość nas unosi hen… do nieba
  9. Bądź kiedy wrócę Lyrics 3:33
    Siedziałem z tobą
    w tłumie na lotnisku
    dookoła rosła mgła
    Nikt nas nie widział
    bo zakryła wszystko
    pochłonęła cały świat

    Bilet do raju
    palił moją kieszeń
    Powiedziałaś ? chyba czas
    za wielką wodą będzie ci jak w niebie
    Niezupełnie było tak

    Bądź, kiedy wrócę
    na poduszce ciągle ciepły mój ślad
    Niech zginie smutek
    rozbijemy dzisiaj największy bar

    Po co pakujesz
    życie do walizki
    wylatując w wielki świat
    Po co zabierasz
    zdjęcia tych najbliższych
    Po co ci ten cały garb?

    Za wielką wodą
    wszystkim się wydaje
    ? tort jest wielki jak świat
    Potem pod górę
    tanio się sprzedajesz
    a od domu wieje wiatr.

    Bądź, kiedy wrócę ….

    Nie ma jak w domu
    Czasem trzeba przeżyć
    życie, żeby na to wpaść
    taka jest prawda
    trudno w nią uwierzyć
    Nie każdego na nią stać

    Bądź, kiedy wrócę …..
  10. O nie, o nie Lyrics 3:49
    Czy czujesz rytm tego miasteczka
    Gdzie każdego każdy zna
    Leniwy oddech tych uliczek
    Gdzie już dawno przysnął czas
    Co podkusiło mnie w sobotę
    By wyjechać na dwa dni
    Stróż Anioł zwolnił się z roboty
    Bo w miasteczku mieszkasz ty
    Na co liczyłem, nie pamiętam
    Gdy w kłopoty pech mnie pchał
    Tu każdy pijał swoje piwo
    Dla mnie także kufel stał
    Mówiłaś, że mnie gdzieś widziałaś
    I coś o tym, czemu sam…
    A diabeł zawsze śpi w szczegółach
    Choć nie chciałem, ale mam
    O nie, o nie
    Całe miasto wie
    Gdzie zarzucasz swoją sieć
    O nie, o nie
    Nie obchodzi mnie
    Że ty wszystko pragniesz mieć
  11. Na pocztówce z Kalifornii Lyrics 3:14
    Na pocztówce z Kalifornii
    Piękny dom
    Wszyscy szczerzą się
    Na biletach napisałaś
    Odlot dziś
    Osiemnasta dwie

    Przestań żyć za mnie
    Brak mi tchu, brak mi tchu
    Zostaw coś dla mnie
    Jestem tu

    Programujesz moje kroki
    Wzdłuż i wszerz
    Tu jest noc, tu świt
    Daj mi szansę
    Samodzielnie oddech wziąć
    Będzie, kurcze, łatwiej żyć

    Przestań żyć za mnie
    Brak mi tchu, brak mi tchu
    Zostaw coś dla mnie
    Jestem tu

    Nie, nie, za mnie nie rób nic (x4)

    Przestań żyć za mnie
    Brak mi tchu, brak mi tchu
    Zostaw coś dla mnie
    Jestem tu
  12. Życie co dzień wiersze pisze Lyrics 3:20
    Podróż cudem jest
    Bracie
    Pasją w życia schemacie
    Zwykle jest
    Piękniejsza niż sam cel
    Bo dążyć to jest ta siła
    Która ludzi zbliżyła
    Hen… do gwiazd
    Dalekich cały czas

    Życie co dzień wiersze pisze
    Atramentem plamiąc biel
    A ja szukam Cię
    A ja szukam Cię
    Moją podróż i mój cel
    Ziemia ciągle nas unosi
    Tańcząc wiecznie pośród gwiazd
    A ja tak bym chciał
    A ja tak bym chciał
    Spotkać Ciebie chociaż raz

    Podróż walką jest
    Bracie
    Bitwą, którą wygracie
    Wtedy, gdy te same macie sny
    Bo dążyć, to jest jak miłość
    Której wcześniej nie było
    Ale jest i będzie jeśli chcesz

    Życie co dzień wiersze pisze
    Atramentem plamiąc biel
    A ja szukam Cię
    A ja szukam Cię
    Moją podróż i mój cel
    Ziemia ciągle nas unosi
    Tańcząc wiecznie pośród gwiazd
    A ja tak bym chciał
    A ja tak bym chciał
    Spotkać Ciebie chociaż raz
  13. Rzeka, którą płynę Lyrics 4:47
    Droga, którą idę dłuży się
    Koniec jej wciąż ginie, hen we mgle
    Dokąd zmierza ten mój trakt
    w jaką stronę
    Rzeka, którą płynę wielka jest
    Ledwo gdzieś majaczy drugi brzeg
    gdzie mnie niosą wody te
    Niezmierzone
    Czy noc, czy dzień
    Czy świt, czy zmierzch
    Ta podróż trwa i trwa
    A jaki jej prawdziwy cel
    Bóg jeden tylko zna

    Ślepy los
    Coś lub ktoś
    Stale mnie prowadzi

    Może to światełko
    Kiedy mrok
    Cały świat spowije mącąc wzrok
    Ono jedno daje znak z wysokości
    Albo moja gwiazda
    Wierny druh
    Obserwując z góry ziemski ruch
    W złej godzinie leczy mnie
    Z samotności

    Czy noc, czy dzień
    Czy świt, czy zmierzch
    Ta podróż trwa i trwa
    A jaki jej prawdziwy cel
    Bóg jeden tylko zna

    Ślepy los
    Coś lub ktoś
    Stale mnie prowadzi

    Czy noc, czy dzień
    Czy świt, czy zmierzch
    Ta podróż trwa i trwa
    A jaki jej prawdziwy cel
    Bóg jeden tylko zna
  14. Póki jeszcze mamy na coś czas Lyrics 3:41
    Oddalamy się
    Droga skręca w dół
    Kilometry samotności
    Dzielą ją na pół
    Czy odnajdziesz to
    Co nie dzieli nas
    Póki jeszcze mamy na coś czas

    Oddalamy się ? nie wiem
    Nie wiem, co ma być
    Nigdy nawet nie sądziłem
    Że tak można żyć
    Kto usunie ten ? w sercu
    Niepotrzebny głaz
    Póki jeszcze mamy na coś czas

    Od kiedy Ciebie brak
    Nic nie jest, nie jest tak
    Od kiedy Ciebie brak
    Nic już nie jest, nic już nie jest tak

    Oddalamy się ? milcząc
    Bez namiętnych słów
    Słodko przekraczanych granic
    Pełnych dreszczy póz
    poszukajmy to ? znowu
    Co umarło w nas
    Póki jeszcze mamy na coś czas

    Od kiedy Ciebie brak
    Nic nie jest, nie jest tak
    Od kiedy Ciebie brak
    Nic już nie jest, nic już nie jest tak