Budka Suflera „Nic nie boli, tak jak życie”

New Abra

Rok wydania1997

  1. Takie tango Lyrics 4:38
    Na sali wielkiej i błyszczącej
    Tak jak nocne Buenos Aires
    Które nie chce spać
    Orkiestra stroi instrumenty
    Daje znak i zaraz zacznie
    Nowe tango grać
    Siedzimy obok obojętni
    Wobec siebie jak turyści
    Wystukując rytm
    Nie będzie tanga między nami
    Choćby nawet cud się ziścił
    Nie pomoże nic

    Chociaż płyną ostre nuty
    W żyłach płonie krew
    Nigdy żadne z nas do tańca
    Nie poderwie się

    Bo do tanga trzeba dwojga
    Zgodnych ciał i chętnych serc
    Bo do tanga trzeba dwojga
    Tak ten świat złożony jest

    Zaleje w końcu Buenos Aires
    Noc tak gęsta jak atrament
    A gdy przyjdzie brzask
    Co było w naszych sercach kiedyś
    Kiedyś jak świecący diament
    Cały straci blask

    I choć będą znowu grali
    Bóg to jeden wie
    Nigdy razem na tej sali
    Nie spotkamy się

    Bo do tanga trzeba dwojga
    Zgodnych ciał i chętnych serc
    Bo do tanga trzeba dwojga
    Tak ten świat złożony jest
  2. Radio taxi Lyrics 4:56
    Skąd mam wiedzieć, że mnie kochasz?
    Jak mam pewnym być?
    Trochę serca czasem okaż,
    będzie łatwiej żyć!

    Skąd mam wiedzieć, że coś znaczę,
    skąd mam to wiedzieć, skąd?
    Zdradź się kiedyś, niech zobaczę,
    zrób ten jeden błąd!

    Jeżeli myślisz, że nabiorę się
    na twój światowy luz,
    jak nocne radio taxi wzywasz mnie,
    jeszcze mi zapłacisz za ten kurs!

    Skąd mam wiedzieć, że mnie kochasz,
    czy to po prostu seks?
    Dziś z rozkoszy niemal szlochasz,
    jutro będę ex!

    Jeżeli myślisz, że nabiorę się
    na twój światowy luz,
    jak nocne radio taxi wzywasz mnie
    jeszcze mi zapłacisz za ten kurs!

    Radio taxi, radio taxi
    Skąd mam wiedzieć, że mnie kochasz?
    Jak mam pewnym być?
    Trochę serca czasem okaż,
    będzie łatwiej żyć!

    Może kiedyś to zrozumiesz,
    kiedy ci będzie źle,
    wykręcisz wtedy taxi numer
    i nie dodzwonisz się

    Radio taxi, radio taxi
    radio taxi, radio taxi
  3. Jeden raz Lyrics 4:15
    Nie potrzeba mi
    Zakrętów dróg i morza łez,
    Tylko pozwól nam
    Dotykiem drżącym
    Dłonie spleść.

    Nie potrzeba mi
    Niewiary i udręki snu,
    Pozwól tylko czuć,
    Jak przy mnie chwilą stoisz znów.

    Nie potrzeba już
    Niepokój mierzyć sercem wprost,
    Wszystko jedno mi,
    Ja każdy, byle z tobą los.

    Tylko jeden, jeden raz,
    Pośród wiosny twoich warg,
    Pozwól spaść i niech się świat
    Nagłym świtem skończy w nas.

    Nie potrzeba nam
    Zakrętów dróg i morza łez,
    Tylko pozwól mi
    W dotyku prawdy
    Głowę wznieść.

    Tylko jeden, jeden raz,
    Pośród wiosny twoich warg,
    Pozwól spaść i niech się świat
    Nagłym świtem skończy w nas.
    Chociaż raz, jeden raz,
    Chociaż raz, jeden raz.

    Tylko jeden, jeden raz,
    Pośród wiosny twoich warg,
    Pozwól spaść i niech się świat
    Nagłym świtem skończy w nas.
    Tylko jeden, jeden raz,
    Niech w nas dzikie wino gra,
    Ponad dachem ziemi, hen,
    Tak łaskawie jak się da.

    Nie potrzeba mi
    Niewiary i udręki snu,
    Tylko pozwól nam
    W godzinę życie przeżyć znów!
  4. Gdzie jest ta krew Lyrics 4:55
    Pamiętam jak dziś
    Że byliśmy źli
    Bo kwiaty nam z koszul spływały
    Za wodą ktoś szedł
    Na wojnę a w nas
    Wciąż pieśni wolności śpiewały
    Nie mów nic, nie mów nic
    Nie chcę wiedzieć
    Co naprawdę dzieje się dokoła nas
    Nie mów nic, nie mów nic
    Daj mi siebie
    Miłość to jest wszystko czego trzeba nam

    I gdzie jest ta krew
    Co rodzi marzenia
    I gdzie jest ta krew
    Oooo…..nie ma

    Pamiętam jak dziś
    Gdy grali ten hit
    Słuchaliśmy ich tacy mali
    Ze sceny wiatr wiał
    I śpiewał, że czas
    Bym skrzydła już miał jak ze stali

    Nie mów nic, nie mów nic
    Nie chcę wiedzieć
    Co naprawdę dzieje się dokoła nas
    Nie mów nic
    Graj mi, graj
    Daj mi siebie
    Miłość to jest wszystko czego trzeba nam

    I gdzie jest ta krew
    Co rodzi marzenia
    I gdzie jest ta krew
    Oooo…..nie ma

    Nie mów nic, nie mów nic…
  5. Strefa półcienia Lyrics 4:58
    Zapominam cię
    Co mam zrobić z tym?
    Jeszcze tylko wspomnień garść
    W mej pamięci wciąż się tli
    Zapominam cię
    Swoje robi czas
    Znów przywołać próżno chcę
    Twoje imię któryś raz

    Wszystko to, co było
    Przecież to jest w nas
    Tak niesprawiedliwy
    Tylko jest ten czas
    Strefa półcienia
    To ten pierwszy krok
    Potem zapomnienia
    Bezlitosny mrok

    Zapominam cię
    W tłumie gubisz się
    Jak samotna w morzu łódź
    Na obszernym znikasz tle

    Zapominam cię
    Z wolna idą w kąt
    Jakiś uśmiech, słowo, gest
    Coraz dalej, dalej stąd

    Wszystko to, co było…

    Zapominam cię
    Nie tak miało być
    Przecież miłość nasza wiem
    Miała wiecznie, wiecznie żyć
    Zapominam cię
    Co mam robić z tym?
    Jeszcze tylko wspomnień garść
    W mej pamięci wciąż się tli
  6. Głodny Lyrics 5:17
    Wciąż jesteś głodny
    Ciągle samotny
    Nienasycony niczym wilk
    Czemu wciąż krążysz
    Do czego zdążasz
    Tak, prawdę mówiąc, nie wie nikt

    Pragniesz wolności
    Wielkiej miłości
    Dostajesz tyle, żeby żyć
    Idee durne
    Odpadki wtórne
    Nic, o co warto by się bić

    A gdy ci zmienią wszystko
    W wielki śmieci stos
    Na swoim wysypisku
    Długo, długo wyjesz w noc

    Głód, głód, wieczne ssanie
    Bez końca, bez dna
    Głód, głód, potem branie
    Tego, co się da

    Wciąga cię nuda
    Wciąga cię wóda
    W końcu na wszystko godzisz się
    Śmieci kupujesz
    I konsumujesz
    To twojej egzystencji sens

    Wciąż chcesz być wolny
    Do marzeń zdolny
    Tak jak przed tobą nie był nikt
    Wciąż jesteś głodny
    Ciągle samotny
    Nienasycony niczym wilk

    A gdy ci zmienią wszystko…
  7. Nic nie boli, tak jak życie Lyrics 5:09
    Co jest za tą siódmą górą, tam?
    Obraz, który czasem śni się nam,
    mały chłopiec z piłką bawi się,
    nad podwórkiem krąży jego śmiech.
    Obraz przeskakuje niby slajd
    wiosna, drzewo, ławka, jakiś park.

    Chłopiec trochę podrósł, siedzi sam,
    stracił pierwszą miłość, żal go nam!
    Te obrazy bolą dziwnie tak,
    te obrazy z nim,
    niespodzianie w oczy pieką jak,
    jak gryzący dym
    i zgadywać nawet nie chcesz, nie
    kim on może być.
    Te obrazy prześladują Cię
    nie chcesz o nich śnić.

    Nic nie boli, tak jak życie,
    nic nie boli nas,
    to olśnienie i odkrycie,
    że przemija czas.
    To odkrycie i olśnienie,
    że nas będzie brak.
    Nic nie boli, jak istnienie,
    nic nie boli tak!

    I ostatni obraz, który znasz,
    w lustrze przegranego chłopca twarz.
    Te obrazy dziwnie bolą tak,
    te obrazy z nim.
    Niespodzianie w oczy pieką jak,
    jak gryzący dym
    i zgadywać nawet nie chcesz, nie
    kim on może być.
    Te obrazy prześladują Cię,
    nie chcesz o nich śnić

    Nic nie boli, tak jak życie,
    nic nie boli nas,
    to olśnienie i odkrycie,
    że przemija czas.
    To odkrycie i olśnienie,
    że nas będzie brak.
    Nic nie boli, jak istnienie,
    nic nie boli tak!
  8. Szukamy się Lyrics 4:13
    Na ulicach świata
    W środku dnia
    Na dnie naszych serc
    I w pociągach pustych, które śpią
    Rozglądamy się
    By kogoś mieć
    By kogoś chcieć
    Tak już jest
    Szukamy się
    Szukamy się
    Szukamy się pośród nas

    Gdzie za oknem
    Ciepły słońca blask
    Tak kołysze mnie
    I w nadziejach, które każdy ma
    Spotykamy się
    By kogoś mieć
    By kogoś chcieć
    Przecież wiesz

    Szukamy się
    Szukamy się
    Szukamy się pośród nas
    Szukamy się
    Błądzimy gdzieś
    Dopóki życie trwa
  9. Przegrywać czasem to normalna rzecz Lyrics 5:22
    Czasem myślę, że mi szczęścia brak
    Wszystko jakoś się układa wspak
    Życie obok ciągle mija mnie
    Jakby dziwną prowadziło grę

    Inni głową dotykają chmur
    Mają jakiś patent jakiś wzór
    Albo z nieba usłyszeli głos
    To wystarczy im na piękny los

    Coś było wiem…
    Spóźniłem się
    Gdzieś czekał ktoś
    Nie ma go…

    Przegrywać czasem, to normalna rzecz
    Upadać nisko, by się wyżej wznieść
    I czasem, gdy zaboli cię, nie wstydzić się swych własnych łez
    To także zwykła, to normalna rzecz

    Wciąż się zrywa cienka, krucha nić
    Ludzie mówią: swoją szansę chwyć
    Więc na oślep znowu rzucam się
    Tylko pustkę tak jak zawsze tnę

    Coś było wiem…
    Spóźniłem się
    Gdzieś czekał ktoś
    Nie ma go…

    Przegrywać czasem…
  10. Bez aplauzu Lyrics 4:03
    Na planecie kłamstw i obietnic
    Tak mało braw
    Bez aplauzu, ciągle w wielkim stresie
    Nie widzisz szans
    A wywalczysz w końcu własny kąt
    Czy w piekle
    Czy w raju
    Pamiętaj o tym:

    Każdy ma to, co mu w zamian miłość daje
    Co dnia, co dnia
    Więc wypijmy za tych, którzy nas kochają
    Do dna, do dna
    Każdy ma to, co mu w zamian miłość daje
    Bez głośnych braw
    Więc wypijmy za tych, którzy nas kochają
    Pomimo wad

    Na plakacie śmiechu i rozpaczy
    Niełatwo być
    Wczoraj wielki, dziś niewiele znaczysz
    Jak cienka nić
    I po co pragniesz tak łapczywie braw
    Czy w piekle
    Czy w raju
    Pamiętaj o tym:

    Każdy ma to, co mu w zamian miłość daje
    Co dnia, co dnia
    Więc wypijmy za tych, którzy nas kochają
    Do dna, do dna
    Każdy ma to, co mu w zamian miłość daje
    Bez głośnych braw
    Więc wypijmy za tych, którzy nas kochają
    Pomimo wad
  11. Po tej stronie nadziei Lyrics 3:12
    W butach Ci wszedł
    W twoje pragnienia podły los
    Chciałeś być kimś
    A on Ci kazał robić coś
    Na cud nie czekaj
    To już było
    Więc Ty
    Sam pchaj swój wózek pod górę
    Bo po tej stronie nadziei
    Jesteśmy wszyscy
    Dopóki w sercu nam muzyka gra

    Pewnie byś chciał
    Naftowe pola w ręku mieć
    Nie robisz nic, a pełna kieszeń
    Duża rzecz
    Na cud chcesz czekać
    To nie kino
    Więc ty
    Sam pchaj swój wózek pod górę
    Bo po tej stronie nadziei
    Jesteśmy wszyscy
    Dopóki w sercu nam muzyka gra
    Zaczarowany krąg
    Tak niewiele w nas się zmienia
    Po co się spieszyć
    Po co się spieszyć

    A gdyby tak
    Otworzyć oczy, zbudzić się
    Zobaczyć, że ktoś obok żyje, kocha Cię
    Na cud nie czekaj
    To już było
    Sam wiesz
    Jak pchać swój wózek pod górę
    Bo po tej stronie nadziei
    Jesteśmy wszyscy dopóki w sercu nam muzyka GRA!
  12. Nowa Wieża Babel Lyrics 4:23
    Świat się wokół nas wciąż mniejszy staje,
    Kontynenty na odległość dłoni są,
    Samoloty jak z dziecinnych bajek,
    Ponad głową coraz szybciej niebo tną.
    Ludzie wciąż wędrują wielkim, głośnym stadem,
    Z pomieszania mowy słychać jeden głos
    Zbudowano drugą, większą Wieżę Babel,
    Kto pamięta tamtej, pierwszej wieży los?

    Świat się kurczy jak przekłuty balon,
    Człowiek też maleje szybko razem z nim,
    Przerażony swą niewielką skalą,
    Coraz bardziej samotnieje w tłumie tym.
    Stąd ucieczki nieprzytomne pustą drogą,
    Jakby gdzieś coś za zakrętem było tam
    I te wiersze napisane dla nikogo,
    I te płótna pełne nostalgicznych plam.

    Ref.
    Wieża Babel,
    Piękny, choć nieludzki ląd,
    Coraz dalej,
    Czy to postęp, czy to błąd?
    Coraz dalej, coraz trudniej uciec stąd /x2

    Ref.
    Wieża Babel,
    Piękny, choć nieludzki ląd,
    Coraz dalej,
    Czy to postęp, czy to błąd?
    Coraz dalej, coraz trudniej uciec stąd /x2
pl_PLPolish