Krzysztof Cugowski & Cross „Podwójna twarz”

Pronit ( reedycja TA Music)

Rok wydania1984

  1. Zjawy Lyrics 3:48
    Zjawy, zjawy, zjawy nie dają mi spać
    Zimne ręce kładą by stłumić mój spazm
    Uzbrojone w macek splot nicują dom
    Jakby chciały znaleźć coś, sam nie wiem co

    Kto zaprasza je tu do mnie?
    Czego tu chcą?!
    Znowu znikną tuż nad ranem
    Jak ducha głos!

    Zjawy, zjawy, zjawy potrafią mi wręcz
    Swoją troską o mnie załatwić mój dzień
    Uzbrojone w macek splot nicują dom
    Jakby chciały znaleźć coś, sam nie wiem co

    Kto zaprasza je tu do mnie?
    Czego tu chcą?!
    Znowu znikną tuż nad ranem
    Jak ducha głos!

    Zjawy, zjawy, zjawy nie dają mi spać
    Zimne ręce kładą by stłumić mój spazm
    Uzbrojone w macek splot nicują dom
    Jakby chciały znaleźć coś, sam nie wiem co
  2. Zanim obcy ktoś Lyrics 4:01
    Coraz prędzej po życiu chcesz przemknąć się
    W karuzelę cudzych dni sam siebie chcesz wpleść
    Nie potrafisz z tłumu już wyjść, by znaleźć swą twarz
    Może sam już nie wiesz, nie wiesz już, czy ją masz?

    Zanim obcy ktoś powie ci, jak żyć
    Zanim spikera głos wskaże, o czym śnić
    Zanim się dowiesz, jaką prawdę wybrać masz
    Zanim przestaniesz żyć, spróbuj pożyć sam

    Niby jeden, a wielu dziś w tobie jest
    Wszystko naraz chciałbyś mieć i każdym być chcesz
    Nie odróżniasz życia od snu i dobra od zła
    Nie chcesz czy nie umiesz stworzyć już siebie sam?

    Zanim obcy ktoś powie ci, jak żyć
    Zanim spikera głos wskaże, o czym śnić
    Zanim się dowiesz, jaką prawdę wybrać masz
    Zanim przestaniesz żyć, spróbuj pożyć sam (3x)
  3. Okna zamknięte na głucho Lyrics 3:57
    Zimna noc cofa się,
    blade słońce jak ja
    w szybach widzi Cię

    Na to miasto
    znowu świt nagle spadł

    Okna zamknięte na głucho
    czy tu ktoś zbudzi się?

    Jestem sam, jeszcze sam,
    czarne wnęki bram milczą złe,
    kiedy obok zjawia się żywy cień.

    Okna zamknięte na głucho,
    czy tu ktoś zbudzi się?

    No już dzień, jednak nikt,
    nikt nie wita tutaj słowem, nikt!
    Tamta noc ciągle każe milczeć im!

    Okna zamknięte na głucho,
    tu już nikt nie zbudzi się!
    Okna zamknięte na głucho,
    po co wracam tu niby cień?
  4. Ciągle po omacku Lyrics 3:48
    Krok w prawo, krok w lewo,
    do przodu, albo w tył

    Tak sobie po życiu wędruje cały tłum,
    spokojni, milczący, bez pytań idą tak,
    nikt nie wie, gdzie staną,
    na jaki wejdą szlak.

    Nie wiem, jak nie nazwać ślepcem
    kogokolwiek z Was,
    wszyscy tutaj po omacku poruszacie się,
    każdy w Was po życiu chodzi niby ślepy kret!

    Krok w prawo, krok w lewo,
    do przodu, albo w tył

    Czy kiedyś ktoś spytał,
    jak długo macie iść?
    kto kogo prowadzi?
    czyj pomysł? czyja myśl?
    czy wolno Wam spojrzeć
    przed siebie łamiąc szyk?

    Nie wiem, jak nie nazwać ślepcem
    kogokolwiek z Was,
    wszyscy tutaj po omacku poruszacie się,
    każdy w Was po życiu chodzi niby ślepy kret!

    Krok w prawo, krok w lewo,
    do przodu, albo w tył

    Tak sobie po życiu wędruje cały tłum,
    spokojni, milczący, bez pytań idą tak,
    nikt nie wie, gdzie staną,
    na jaki wejdą szlak.

    Nie wiem, jak nie nazwać ślepcem
    kogokolwiek z Was,
    wszyscy tutaj po omacku poruszacie się,
    każdy w Was po życiu chodzi niby ślepy kret!

    Nie wiem, jak nie nazwać ślepcem
    kogokolwiek z Was,
    wszyscy tutaj po omacku poruszacie się,
    każdy w Was po życiu chodzi niby ślepy kret!

    Czy naprawdę widzieć tak boicie się?
  5. Wielki kpiarz Lyrics 4:07
    Ciągle zamierzasz coś,
    Co dzień masz inny plan,
    Bardzo chcesz wierzyć w to,
    że wszystko możesz sam…

    …ale wielki kpiarz
    Nie na wszystko godzi się,
    Jak to zwykle on
    Ma na względzie wyższy cel.

    Jeśli trzeba, pozamienia
    Twych najlepszych marzeń sens,
    Potem abyś już nie płakał,
    Da Ci dyplom na otarcie łez…

    …może nawet dwa,
    Byś szczęśliwy poczuł się,
    Jego na to stać,
    Kto jak kto, lecz on ma gest.

    To w dobroci swego serca
    Już niejedno zechciał dać
    I nieważne nawet było,
    Czy ktoś właśnie
    Chciał cokolwiek brać…

    Ciągle zamierzasz coś,
    Co dzień masz inny plan,
    Bardzo chcesz wierzyć w to,
    że wszystko możesz sam.

    …ale wielki kpiarz
    Znów nie godzi na coś się,
    Jak to zwykle on
    Ma na oku wyższy cel.

    Jeśi nie w smak mu kłopoty,
    Które znowu jakoś masz,
    Pewnie zaraz Ci pomoże,
    Zrobi wszystko, co się tylko da…

    …w zamian nie chce nic,
    Ważne, że już dobrze jest,
    że kłopotom Twym,
    Zdołał znów położyć kres.

    Ty się płaszczysz,
    Ty dziękujesz,
    Ty zachwalasz jego gest,
    Choć do końca nigdy nie wiesz,
    Czy nie w gorszy układ wpuścił cię…

    Ciągle zamierzasz coś,
    Co dzień masz inny plan,
    Bardzo chcesz wierzyć w to,
    że coś tam możesz sam…

    Ty się płaszczysz,
    Ty dziękujesz,
    Ty wychwalasz jego gest,
    Choć do końca nigdy nie wiesz,
    Czy nie w gorszy układ wpuścił cię…

    Ta zabawa trwa już z nami
    Parę śmiesznych długich lat,
    A najlepiej to się bawi,
    Nasz odwieczny dobrotliwy kpiarz!

    Ciągle zamierzasz coś,
    Jeszcze Cię na to stać,
    Choć wiesz, że to nie Ty,
    Ostatnie słowo masz…
  6. Pulsujący bar Lyrics 4:19
    Pulsuje bar,
    głębokie echo rodzi szkło,
    jesień i czar,
    kłębi się za oknem noc

    Płyniemy tak,
    jak wielki rajski ptak,
    lecz czy to ja,
    patrzę z tego lustra, ja??

    Nie moja twarz,
    to jakaś maska zła,
    popatrz Pan,
    jak koszmarny uśmiech ma

    Cóż ja gram,
    w jakiej sztuce i dla kogo,
    kogo gram
    bez kurtyny i braw?

    Szampańsko dookoła,
    gdzie większy fałsz i blew,
    siebie zagłuszyć chcą
    i coś zapomnieć…

    Szampańsko dookoła,
    serce się kraje mi
    choć chciałbyś zapłakać,
    śmiej się dalej

    Nie moja twarz,
    to jakaś maska zła,
    popatrz Pan,
    jak koszmarny uśmiech ma!

    Szampańsko dookoła,
    gdzie większy fałsz i blew,
    siebie zagłuszyć chcą
    i coś zapomnieć…

    Szampańsko dookoła,
    serce się kraje mi
    choć chciałbyś zapłakać,
    śmiej się dalej

    Szampańsko dookoła,
    gdzie większy fałsz i blew,
    siebie zagłuszyć chcą
    i coś zapomnieć…

    Szampańsko dookoła,
    serce się kraje mi
    choć chciałbyś zapłakać,
    śmiej się dalej

    Nie moja twarz!
    Nie moja twarz!
    Nie moja twarz!
    Nie moja twarz!
  7. Zamiast kołysanki Lyrics 5:11
    Jeszcze umiesz ufnie spać,
    ścisnąwszy dłoń,
    W niej cały świat,
    Bez lęku dnia

    Jeszcze nie wiesz, co to fałsz,
    Zwodniczy czar
    Podwójna twarz,
    Okrutna gra…

    Jeszcze łatwo dzielisz świat
    Na dobro, zło,
    Na biel i czerń,
    Wiesz, kto jest kto

    Jeszcze umiesz krzyczeć "chcę!"
    Bez pytań, jak
    Czy starczy sił,
    Czy warto tak

    Szklana kula rozpryśnie,
    Ręce raniąc boleśnie,
    Kiedy los pierwszą lekcję ci da

    Jak cię przed tym zasłonić,
    Przed szarością obronić,
    życiem nijakim, mdłym,
    Nie wiem jak
    Nie wiem jak…

    Gdzie biel,
    Gdzie czerń
    I kto jest kto,
    Jak poznać zło???

    Ja nie umiem krzyczeć "chcę"
    Bez pytań, jak?
    Czy starczy sił?
    Czy warto tak?

    Ciągle gdzieś w rękawie as,
    Bez reguł gra -
    Wyprzedzać cios,
    Nie Ty to ja
    Ciągle gdzieś w rękawie as,
    Bez reguł gra -
    Wyprzedzać cios,
    Nie Ty to ja

    Szklana kula rozpryśnie,
    Ręce raniąc boleśnie,
    Kiedy los pierwszą lekcję Ci da!
    Jak Cię przed tym zasłonić,
    Przed szarością obronić,
    życiem nijakim, mdłym
    Nie wiem jak!
    Nie wiem jak!!!

    Jeszcze umiesz ufnie spać,
    ścisnąwszy dłoń,
    W niej cały świat,
    Bez lęku dnia

    Jeszcze nie wiesz, co to fałsz,
    Zwodniczy czar,
    Podwójna twarz,
    Okrutna gra…

    Gdzie biel?
    Gdzie czerń?
    I kto jest kto?
    Jak poznać zło?

    Bez pytań, jak!
    Czy starczy sił?
    Czy warto tak?

    Bez reguł gra -
    Wyprzedzać cios,
    Nie Ty to ja

    Bez reguł gra -
    Wyprzedzać cios,
    Nie Ty to ja
  8. Po zmęczonych schodach Lyrics 4:24
    Jeszcze raz
    Mogę stworzyć świat
    Ale po co
    Nowym słońcom złoto?
    Po co zmieniać sto kamieni
    W tysiąc nowych miast?
    Nawet nie chce mi się pytać
    Gdzieś tam kto jest za

    Czemu już od lat
    Nic nie bawi mnie?
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Tam, gdzie nocy król
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"

    Jeszcze raz
    Mogę złamać czas
    Ale po co
    Straszyć ludzi nocą?
    Po co nagle miałbym zmieniać
    Radość w cudzy żal?
    Niech się ludzie dalej nudzą
    Co dnia, tak jak ja

    Czemu już od lat
    Nic nie bawi mnie?
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Tam, gdzie nocy król
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"

    Jeszcze raz
    Mogę stworzyć świat
    Ale po co
    Nowym słońcom złoto?
    Po co zmieniać sto kamieni
    W tysiąc nowych miast?
    Nawet nie chce mi się pytać
    Gdzieś tam kto jest za

    Czemu już od lat
    Nic nie bawi mnie?
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Tam, gdzie nocy król
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"

    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"
    Po zmęczonych schodach zbiegam w dół
    Nikt nie krzyczy "stój"
  9. Zostać w Tobie Lyrics 5:30
    Zostać w Tobie, zostać chcę
    Niech otuli Ciebie, mnie
    Z naszych pragnień gęsta sieć
    Zamienionych w nagły sen
    Zostać w Tobie aż po świt
    Zostać jeszcze

    Zostać w Tobie, zostać chcę
    W Twoją ciszę zapaść się
    Gdy zmęczona będziesz już
    Zasnąć, nie przestając czuć
    Wszystko z siebie dałaś mi
    Oddaj więc, oddaj także sny

    Zostać w Tobie, zostać chcę
    W Tobie być jak sen

    Poznać każdy Twój gest i lęk
    Przecież wiem, że także tego chcesz
    Zostać w Tobie, zostać Twoim snem
    Zostać w Tobie, zostać chcę

    Zostać w Tobie

    Zostać w Tobie
    Zostać w Tobie, zostać chcę
  10. Kiedy już pójdziesz do domu Lyrics 4:55
    Jeszcze struna
    tym niepewnym echem drży,
    jak lęk

    Na estradzie
    wiotkie cienie gasi mrok,
    jak kwiat

    W pustej sali siedzę sam,
    gdzie ten kolorowy tłum?

    Rozdałem swoje życie,
    co wieczór bawiąc Was…

    Szminka zbladła,
    wosk już zszarzał
    podkład, blichtr
    jak mgła

    Szary człowiek,
    zły, zmęczony
    tak to ja,
    to ja…

    Wiem, co znaczy słowo sam,
    ten nieokreślony lęk!

    Rozdałem swoje życie
    co wieczór bawiąc tłum…

    Znowu serce
    z niepokojem znanym drży
    jak ptak

    Czy chcą słuchać
    i czy jutro zechcą przyjść,
    czy znów?

    W pustej sali siedzę sam,
    gdzie ten kolorowy tłum?

    Rozdałem swoje życie,
    co wieczór bawiąc Was!
  11. Drugi film Lyrics 5:03
    Sam zamknę drzwi
    śpij spokojnie
    Nie musisz się
    martwić o mnie

    Na schodach już
    założę płaszcz,
    wolno zejdę w dół
    Świt chłodem mi otuli twarz,
    zetrze resztki snu

    O szóstej pięć
    siądę w barze
    i przejrzę stos
    starych gazet

    Wypiję kawę albo dwie,
    zniszczę jakiś list
    Zadzwonię
    wszystko jedno gdzie
    I posłucham płyt

    Świat za szkłem to mój drugi film
    może teraz zagram w nim jedną z ról
    Wejdę w dzień jak w otwarte drzwi
    i poniesie mnie muzyka pod sklepienie chmur

    Świat za szkłem to mój drugi film
    lecz nie boje się być sobą kiedy siebie gram
    Patrzę wstecz i nabieram sił
    wiem, że sobie teraz już radę dam

    Przez rzeki strun
    przejdę nocą
    sam nie wiem jak
    ani po co

    Z muzyką będę dialog wiódł
    do białego dnia
    I oddam jej niepokój swój
    byle ze mną szła
  12. Kręci mi się w głowie Lyrics 4:00
    Czas ucieka mi,
    żadna cenna myśl
    Nie chce z głowy zbiec
    na papieru śnieg

    Leżę całe dni
    zamiast z domu wyjść
    Karmię węglem piec
    z ogniem drocząc się

    Nie mogę spać,
    bo w moich snach
    wciąż gonią mnie

    Diabelski młyn
    a ja wraz z nim
    tak kręcę się

    Pomyśl o mnie dziś nawlekając nić
    Przeszyj igłą w pół nieustanny ból

    Nie mogę spać,
    bo w moich snach
    ktoś dusi mnie

    Diabelski młyn
    a ja wraz z nim
    tak kręcę się

    Pomóżcie mi
    zatrzymać film
    co w myślach wrze!

    Diabelski młyn
    szalony cyrk
    zabija mnie!!!